Upór bywa mylony z charakterem.
Z determinacją, niezłomnością, z tym wewnętrznym „nie poddam się”, które w kulturze sukcesu brzmi niemal jak najwyższa cnota. Uczy się nas walczyć, wytrzymywać, nie odpuszczać. Rzadko jednak mówi się o tym, że czasem to, co nazywamy siłą, jest w rzeczywistości mechanizmem obronnym chroniącym kruche poczucie własnej wartości.
Bo istnieje taki rodzaj uporu, który nie ma w sobie nic ze zdrowej mocy, choć potrafi latami udawać, że jest jej najwyższą formą.
To ten, który każe trwać w relacji bez wzajemności, który powtarza: „sam sobie poradzę”, choć w środku narasta bezradność. Czy ten, który nie pozwala przyjąć pomocy, bo przyznanie się do słabości wydaje się zbyt bolesne.
I bardzo często źródłem tego uporu nie jest siła.
Jest nim niskie poczucie własnej wartości.
Upór bardzo rzadko rodzi się z prawdziwej pewności siebie. Znacznie częściej wyrasta z miejsca, w którym poczucie własnej wartości jest niestabilne i uzależnione od wyniku.
Jeżeli wytrwam – będę wystarczająca.
Jeżeli mnie wybierze – będę ważna.
Jeżeli się nie poddam – nie okażę słabości.
Jeżeli udowodnię, że mam rację – uniknę wstydu.
Kiedy podświadomie wątpisz w swoją wartość, zaczynasz kurczowo trzymać się tego, co daje choćby iluzję znaczenia: relacji, racji, kontroli, pozycji.
Upór staje się wtedy pancerzem.
A pancerz, choć daje chwilowe poczucie bezpieczeństwa, oddziela od prawdziwego kontaktu ze sobą.
Niskie poczucie własnej wartości nie pozwala przyjąć faktów, czyli na przykład zobaczyć, że coś się skończyło. Nie pozwala zaakceptować, że ktoś nas nie wybrał albo przyznać, że potrzebujemy wsparcia.
Dlaczego?
Bo akceptacja rzeczywistości oznaczałaby konfrontację z bólem, wstydem, lękiem przed odrzuceniem.
Dlatego łatwiej jest trwać w uporze i podtrzymywać iluzję kontroli. A kontrola daje chwilowe ukojenie osobie, która głęboko w sobie nie czuje się bezpieczna.
To właśnie dlatego upór często idzie w parze z:
Jeśli nie możesz być pewna swojej wartości, przynajmniej możesz być pewna swojej narracji.
Problem w tym, że życie nie poddaje się narracji.
Zdrowe poczucie własnej wartości nie polega na tym, że zawsze masz rację i wszystko zniesiesz.
Ono objawia się wtedy, gdy potrafisz powiedzieć:
„To mnie przerasta.”
I nie czujesz się przez to gorsza.
Poczucie własnej wartości to:
Upór mówi: „Nie odpuszczę, bo to oznacza porażkę”.
Zdrowa wartość mówi: „Mogę odpuścić, bo moja wartość nie zależy od wygranej”.
Upór napina i kurczy.
Akceptacja siebie pozwala oddychać.
Akceptacja siebie nie oznacza rezygnacji ani bierności. To nie jest zgoda na krzywdę czy stagnację.
To zgoda na prawdę o sobie.
Na swoje granice, emocje, to, że nie wszystko jest do uratowania.
Dopiero z miejsca akceptacji siebie możliwa jest realna praca nad sobą. Bez przymusu, udowadniania czy ciągłej walki.
Bo kiedy przestajesz zabiegać o potwierdzenie swojej ważności, zaczynasz ją naprawdę czuć.
Jak rozpoznać niskie poczucie własnej wartości?
Niskie poczucie własnej wartości często objawia się nadmiernym perfekcjonizmem, lękiem przed odrzuceniem, trudnością w przyjmowaniu krytyki, uzależnianiem swojego samopoczucia od opinii innych oraz uporczywym trwaniem w relacjach, które nie służą.
Czy upór może wynikać z braku poczucia własnej wartości?
Tak. Upór bywa mechanizmem obronnym, który chroni przed konfrontacją z wstydem, bezradnością i lękiem. Osoba z kruchym poczuciem własnej wartości może trwać w sytuacji tylko po to, by nie poczuć się „niewystarczającą”.
Jak budować zdrowe poczucie własnej wartości?
Budowanie poczucia własnej wartości zaczyna się od:
Często pomocna jest także profesjonalna pomoc psychologiczna online lub sesja online, która pozwala bezpiecznie przyjrzeć się swoim schematom.
Czy sesja online może pomóc w pracy nad poczuciem własnej wartości?
Tak. Dobrze poprowadzona sesja online daje przestrzeń do zrozumienia źródeł niskiego poczucia własnej wartości, rozpoznania mechanizmów obronnych (takich jak upór czy perfekcjonizm) oraz stopniowego budowania zdrowszej relacji z samym sobą.
Jeśli czujesz, że ten temat dotyczy Ciebie…
Jeśli rozpoznajesz w sobie napięcie, trudność w odpuszczaniu, potrzebę udowadniania swojej wartości nie musisz przechodzić przez to sam/a.
Możesz:
To początek drogi dla tych, którzy mają odwagę przestać walczyć ze sobą.